Po mieście z dreszczykiem….

Nieopodal „Zofiówki”

duchnew100Zapraszam do poczytania jaka wydarzyła się nieopodal „Zofiówki” Jak widac nie tylko dawne historie można opowiadać , ale współcześnie też się wiele dzieje…
„Byliśmy śmiertelnie przerażeni”. Nasz czytelnik uciekł z lasu w którym widziano ducha…”
Potem zapraszam do zapoznania się z analizą wykonanych fotek
„Analiza grafika: zdjęcie z lasu pod Zofiówką to nie fotomontaż! Ale…”

Sosenki na Królewskiej

duchnew100W XIX wieku na placu Saskim przy ulicy Królewskiej mieścił się Klub Myśliwski. A w jego sąsiedztwie dwie niezbyt urodziwe sosenki.  Takie zapewne samosiejki, z jednej strony zaniedbane zaś z drugiej bardzo lubiane przez okolicznych mieszkańców i nie tylko, gdyż jak mawiają ludzie sam Marszałek Piłsudski darzył je wyjątkową sympatią. Jednak w latach trzydziestych , już po jego śmierci, decyzją urzędników sosenki wycięto. Ludzie mawiają że choć ich już nie ma pozostały ich cienie ,  które czasami ktoś ma szczęście zobaczyć. I mimo że od Słońca raczej nie chronią to jednak bywają….

 

źródło: „Gdzie straszy z Warszawie” – Danuta Szmit-Zawierucha wyd Skarpa Warszawska rok 2012

Duchy Starówki 2014

Chińczycy mają Teng Chieh   , Amerykanie Halloween,  W Gwatemali palą kukły przedstawiające diabła , A my mamy „Duchy Starówki” których już V edycja odbędzie się 26.10.2014 . W tym roku także druga edycja „Duchów Starówki” dla tych nieco starszych 🙂 którą także gorąco polecam. W zeszłym roku podczas spaceru dla tych starszych zdałem sobie sprawę że Starówki od tej strony nie znałem:)

I kilka słów z oficjalnych informacji organizatora :

Szanowni Państwo portal: www.warszawa-przewodnik.pl

serdecznie zaprasza na kolejną edycję spaceru pt. Duchy Starówki. Tradycyjnie spacer odbędzie się w ostatnią sobotę października, tuż przed Dniem Wszystkich Świętych.

Jeśli nie straszne wam spotkanie z katem, spojrzenie w oczy Bazyliszka, muśnięcia welonu Białej Damy to jest to propozycja właśnie dla was.

Na spacer zapraszamy rodziców z dziećmi. Wspólnie będziemy tropić zjawy, duchy, dziwne stwory i wszystkie inne paskudy czyhające w zakamarkach staromiejskich ulic i placów.

Spacer odbędzie się 26 pażdziernika 2013 o godzinie 18.00. Czas trwania: około 2 h.

 

 

Wszelkie niezbędne informacji odnośnie wspomnianych wydarzeń  znajdziecie Państwo na poniższych plakatach

duchy14 duchy-starowki-2014-plakat

Duchy w Pałacu Przebendowskich

duchnew100Pałac został wzniesiony w stylu barokowym ok. 1730 roku na ruinach wcześniejszej zabudowy dla podskarbiego koronnego Jana Jerzego Przebendowskiego. Jego projektantem był Jan Zygmunt Deybel. Budynek można znaleźć na mapie Warszawy C. F. Wernecka z 1732 r. Po śmierci Jana Jerzego Przebendowskiego, pałac odziedziczyła jego córka Dorota Henrietta, a następnie Piotr Jerzy Przebendowski. Po nim cały majątek odziedziczył Ignacy Przebendowski, który wynajął pałac dyplomacie i posłowi hiszpańskiemu w latach 1760-1762 Pedro Pablo de Bolea, który urządzał w pałacu słynne bale maskowe. Ignacy Przebendowski sprzedał pałac w 1766 roku, który kupiły Anna z Łubieńskich Łętowska i Konstancja z Łubieńskich Kossowska, a w 1768 całość praw nabył do niego mąż Konstancji podskarbi koronny Roch Kossowski.

I tutaj z tymi duchami jest co najmniej dziwnie bo mamy zjawę zamiejscową i to o tysiące ziemskich kilometrów. O jak można z jednej strony myśleć że dla duchów ziemskie odległości są niczym szczególnym to fakt jest jednak zastanawiający. Ludzie mawiają że czasami w jednym z okien pojawia się gruby  Chińczyk delektujący się bliżej nieokreśloną używką….

źródła:

„Pałac Przebędowskich” Wikipedia
„Gdzie straszy z Warszawie” – Danuta Szmit-Zawierucha wyd Skarpa Warszawska rok 2012

 

Duch na Posterunku – Konstancin Jeziorna

duchnew100Tym razem nie sama Warszawa a jej okolice. Konstancin – Jeziorna ,  ulica Niecała. Niegdyś mieścił się tam komisariat policji, a jeszcze wcześniej  siedziba NKWD. Jak widać nawet policjantów , ludzi z założenia twardo stąpających po ziemi duchy nie oszczędzają. Opowiadają oni o krokach jakie słyszeli nieraz na korytarzach, odgłosach z wyższego piętra (tam znajdował się niegdyś pokój przesłuchań NKWD )  czy krokach na schodach. Jeden z nich nawet widział wchodzącego mężczyznę  w mundurze , który po wejściu do pomieszczenia po prostu rozpłynął się w powietrzu,  nie zostawiając żadnych śladów swojej obecności.

Do komendy w końcu wybrali się specjaliści od zjawisk paranormalnych i faktycznie nawiązano kontakt z duchem. Był to mężczyzna, w średnim wieku , przerażony , który utknął nie mogąc się przedostać w zaświaty. Najprawdopodobniej czyny jakich dopuścił się za życia, podróż tą mu uniemożliwiają.  Biorąc pod uwagę że zjawa ta manifestowała się w mundurze, i fakt że w domu tym niegdyś była siedziba NKWD ( a na piętrze pokój przesłuchań )  można snuć domysły że za życia człowiek ten mógł się dopuszczać wielu odrażających zbrodni, za które teraz musi odpokutować……

Na zakończenie polecamy ciekawą  Creepypast-ę zainspirowaną tym miejscem:

„Nawiedzony Komisariat” —>>>

źródła:

 „Duch z Konstancina” – 4 Wymiar 
„Ten człowiek miał władzę skazywania ludzi, był katem” – Na Progu Nieznanego (NPN)
„Duch na posterunku” – Wirtualna Polska
„To najstraszniejsze miejsca w Polsce, nawiedzone przez duchy”  – Sfora

 

Mogilny mostek

duchnew100Mogilny Mostek w Puszczy Kampinoskiej. Jego nazwa związana jest z pewną historią, ile w niej prawdy a ile legendy dzisiaj już ciężko ocenić. Jednak jakby nie patrzeć jak w każdej legendzie coś na rzeczy jest.

Dawno temu do pewnej karczmy w okolicy dotarł strudzony wędrowiec. Kim był skąd pochodził nie wiadomo. Został ugoszczony jak na naszą polska gościnność przystało, przenocował a rankiem ruszył w dalszą drogę.  Tak przynajmniej myślano jak odchodził ,prawda była jednak zupełnie inna , gdyż zaczaił się w lesie na córkę gospodarza, właśnie w pobliżu niewielkiego mostka na małym  potoczku. Napadł ją obrabował i zabił, a ciało ukrył pod stertą gałęzi. Czy właśnie ta sterta skojarzona z prowizoryczną mogiłą sprawiła że mostek nazwano „mogilnym” ? Prawdopodobnie tak było, jeśli wierzyć opowieści.  Do dzisiaj istnieje  tradycja że ludzie przechodząc, kładą obok mostku symboliczną gałązkę. I choć ten zwyczaj teraz zanika to jeszcze przed wojną gałązek bardzo przybywało. A czy duch zabitej dziewczyny pojawia się  dzisiaj ? Czy pojawiał się w ogólne ? Konkretnych relacji próżno szukać, jednak miejsce to może wzbudzać jeśli nie strach czy niepokój to chociaż lekki dreszczyk.

„…Podobno ludzie mieli jeszcze do niedawna w zwyczaju kłaść obok mostku gałązkę na cześć zamordowanej dziewczyny. Położyłem i ja, a na moją twarz i dłoń spadł z drzewa śnieg. Normalna rzecz w zimie w lesie, ale miło sobie pomyśleć, że ta dziewczyna tym swoistym uściskiem dłoni i pocałunkiem podziękowała mi za pamięć…”[1]

Cytat : [1] „Romantyzm , średniowiecze, wojna – taka wycieczka” – Blog „Zagubiony wędrowiec szuka celu” —>>>

 

źródła :
„Romantyzm , średniowiecze, wojna – taka wycieczka” – Blog „Zagubiony wędrowiec szuka celu”
„Mogilny Mostek” – Kampinowski Szwendak

 

 

Ostatni Król Rzeczypospolitej

duchnew100Król Stanisław August Poniatowski, po trzecim rozbiorze opuścił kraj i udał się do Petersburga.  Płacząc opuszczał Polskę a w Rosji pożegnał ten świat , jaki my znamy. Legendy mawiają że jego duch pozostać tam nie chciał i czym prędzej powrócił do ojczyzny, a jakiś czas potem jego ciało powróciło do kraju  i zostało pochowane w Katedrze Świętego Jana.  Ci co mieli zaszczyt go „spotkać” mawiają że :  „widuje się starszego, eleganckiego  Pana w przybielonej pudrem peruce…” , który spaceruje po Trakcie, niekiedy w towarzystwie Tadeusza Kościuszki…„. Pojawia się także w miejscu gdzie został korowany i gdzie ostatecznie spoczął, czyli właśnie w Katedrze , a także niekiedy  w Łazienkach gdzie „…niby tłucze zastawę w kawiarni, uznając ją za konkurencje słynnych Obiadów Czwartkowych…

źródła:
„Gdzie straszy z Warszawie” – Danuta Szmit-Zawierucha wyd Skarpa Warszawska rok 2012

Biała Dama

duchnew100Duch Białej Damy po raz pierwszy ukazał się Stanisławowi Poniatowskiemu podczas insurekcji Kościuszkowskiej, i tak pozostał z rodziną przez wieki. Widywał ją zarówno ojciec jak i bratanek króla,  a także inni członkowie rodziny. Co ciekawsze ta Biała Dama nie zamieszkała  na zamku ani w innym budynku tylko „pozostała przy rodzinie” Poniatowskich, podążając tam gdzie i oni. I to może być w jakiś sposób wyjaśnieniem fenomenu „Białej Damy” , bo jak po naszym kraju podróżować to można ją spotkać w wielu zamkach, pałacach czy w innych czasami najmniej spodziewanych zakątkach   Biała Dama ukazywała się zazwyczaj w ważnych momentach dla naszego narodu. Zobaczył ją także Ignacy Mościcki w…. 1939 roku

źródła:
Lachy lubią strachy czyli noc z duchami – Życie Warszawy —>>>

 

Duchy Pałacu Prezydenckiego

duchnew100Budowę rozpoczął w 1643 hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski, z przeznaczeniem na swoją warszawską rezydencję . Nie dane mu jednak było ją dokończyć,  zmarł  w 1646, a prace dokończył jego syn Aleksander. Po śmierci Aleksandra Koniecpolskiego jego syn Stanisław w 1659 sprzedał pałac hetmanowi polnemu i marszałkowi wielkiemu koronnemu Jerzemu Sebastianowi Lubomirskiemu, a w 1674 pałac przeszedł w ręce Radziwiłłów z linii nieświeskiej, którzy ostatecznie odkupili go w 1685. Pałac pozostawał własnością Radziwiłłów do wiosny 1818, kiedy to został odkupiony przez rząd Królestwa Polskiego z przeznaczeniem na siedzibę namiestnika Królestwa Polskiego. w 1994 pałac otrzymał nową oficjalną nazwę – Pałac Prezydencki. W tym samym roku zamieszkał w nim prezydent Lech Wałęsa, przenosząc się z dotychczasowej siedziby prezydenta w Belwederze. W tym czasie drugie piętro w całości zajmowały prywatne apartamenty prezydenta i jego rodziny, użytkowane następnie przez prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego.

Prezydent Bronisław Komorowski wkrótce po swoim wyborze zdecydował się zamieszkać w dużo mniejszym apartamencie na piętrze Belwederu, natomiast dotychczasowe apartamenty w Pałacu zostały przekształcone w powierzchnię biurową. Pałac pozostał jednak miejscem codziennej pracy prezydenta (mieści się tu m.in. jego gabinet), a także głównym miejscem uroczystości z udziałem prezydenta oraz przyjmowania oficjalnych gości.

Historia tego miejsca to wiele wydarzeń źródłem których mogą być opowieści o duchach, i tych lepszych jak i gorszych, choć tutaj   znalazło się też miejsce dla  upiora . Zwolennicy legend i opowieści o nich mawiają że bywały okresy że duchy po pałacu przemieszczały się wręcz grupami, z miejsca na miejsce i można je było spotkać niemalże w każdym kącie. Nasuwa się pytanie skąd ich tam tyle ? Być może dlatego że niegdyś na Krakowskim Przedmieściu znajdował się cmentarz ? A może dlatego że pałac sam w sobie był świadkiem wielu bardzo znaczących wydarzeń ?

Osobliwością wśród pałacowych duchów jest carski namiestnik w Warszawie, Józef Zajączek. Najpierw waleczny żołnierz u boku Napoleona a potem urzędnik carski, zmarł właśnie w tym miejscu a jego narodziny datowane są na …1 Listopada…

W Pałacu pojawiają się też Białe Damy , bezgłowy rycerz w towarzystwie olbrzymiego ducha bliżej nieznanego magnata , choć Ci ponoć są wyjątkowo zaprzyjaźnieni. A w oknach czasami pojawia się duch Radziwiłła…

Tutaj także odbył się tzw ślub junkierski, polegający na zaślubinach martwego Franza Kutschery z norweską narzeczoną, która była w zaawansowanej już ciąży. Odbyło się to w Sali Kolumnowej a „… Sala Kolumnowa wypełniła się setkami osób w niemieckich mundurach. Trumnę generała Franza Kutschery otoczono rzędem drzew laurowych, by choćby w ten sposób złagodzić charakter uroczystości…” Franz Kutschera a raczej jego duch także pojawiał się w pałacu , choć bliżej mu do upiora niż ducha. Niemniej jednak podobno jakiś czas temu zniknął na dobre….

O duchach w Warszawskim Pałacu Prezydenckim można było poczytać na stronach Express-u Bydgoskiego: .

„…jakiś duch zaczął przeszkadzać w pracy urzędnikom Kancelarii Prezydenta RP. Niektórzy pracownicy podobno się przestraszyli niezwykłego zjawiska. Jak podano, niezidentyfikowane widmo kilka tygodni wcześniej zaczęło w uciążliwy dla ludzi sposób manifestować swoją obecność, m.in., przechadzało się po pomieszczeniach na parterze Pałacu…” więcej —>>>

 

źródła:
Pałac Prezydencki w Warszawie – Wikipedia
Pałac Prezydencki – Zakazana historia – Newsweek
Duch straszy z Pałacu prezydenta ? – Express Bydgoski
Cmentarz żydowski na Krakowskim Przedmieściu – Cmentarium
„Gdzie straszy z Warszawie” – Danuta Szmit-Zawierucha wyd Skarpa Warszawska rok 2012

 

Marcin Radziwiłł

Marcin_Mikolaj_RadziwillMarcin Radziwiłł już  w wieku młodzieńczym zaczął zdradzać objawy choroby umysłowej. Prawdopodobnie odziedziczył ją po ojcu Janie Mikołaju. Z czasem schorzenie zaczęło prowadzić do obłędu. Swoją drugą żonę uwięził wraz z dziećmi, założył harem złożony z porwanych bądź kupionych dziewcząt, napadał i podpalał okoliczne dwory, dokonywał rozbojów na drogach, porywał i więził ludzi. W swoim laboratorium poszukiwał kamienia filozoficznego. Jego duchpalacpaca jak zresztą większość warszawskich duchów , upodobał sobie Stare Miasto. Przechadza się tam „podpierając się dwiema laskami, a jego cień widać na okolicznych domach”, ponoć niekiedy potyka się i pada na ziemię często po tym znikając. Ciekawe jest to że ponoć za życia był uznany za osobę obłąkaną , cierpiał na niewyjaśnione lęki, zrywał się , krzyczał całymi nocami, biegał po dziecińcu. Co ciekawe dziedzińcu dzisiejszego pałacu Paca , w który mieści się siedziba ministerstwa zdrowia. Od taki dziwny zbieg okoliczności, … Ciekawostką jest tez to że był taki okres w dziejach Warszawy że w budynku zamieszkanym niegdyś przez Radziwiłła mieścił się Sąd Okręgowy w którym odbywał się proces o zabójstwo Marii Wisnowskiej (więcej na ten temat —>>>) , krórej ducha można spotkać na ulicy Nowogrodzkiej…

 

źródła:

Grafika – Marcin Mikołaj Radziwiłł – Marcin Franciszek Wobe – Wikipedia
Grafika Pałac Paca -VarsaviaMiodowaPalazzoPac  – Wikimedia
„Marcin Mikołaj Radziwiłł” – Wikipedia
„Gdzie straszy z Warszawie” – Danuta Szmit-Zawierucha wyd Skarpa Warszawska rok 2012